|
|
| Wniosek o eutanazję |
| Autor: gota @ 2010-08-31, 09:52 |
Rybnik, 09.08.2010
Tomasz Obara
39-451 Skopanie Osiedle 16/29
Adres do korespondencji:
44-200 Rybnik, ul. Św. Jana 5
Prezydent RP
Pan Bronisław Komorowski
Wniosek o eutanazję
Bardzo proszę o stworzenie możliwości dokonania na mojej osobie eutanazji. Żądam zgodnego z prawem pozbawienia mnie życia. Jako sposób wykonania tego zabiegu proponuję przedawkowanie THC - substancji zawartej w marihuanie.
Czuję się obciążeniem dla państwa i społeczeństwa. Od dwudziestu lat palę marihuanę. Od dziesięciu lat walczę o zmianę prawa, dzięki której mógłbym robić to legalnie, bez obawy, że jacyś umundurowani lub nieumundurowani panowie powołując się na przepisy prawa będą mogli mi ją odebrać, żeby w ten sposób zebrać dowody na rzekome przestępstwo, które popełniam posiadając marihuanę. Zarówno państwo, jak i społeczeństwo wyszłoby dużo lepiej, gdyby Marihuana była legalna. Ostatnio spotkałem się z informacją, udzieloną przez urzędnika państwowego podczas wykonywania czynności służbowych, że jak mi się nie podoba to mam zmienić kraj.
Wiem, że w niektórych krajach Europy i świata sytuacja diametralnie różni się od sytuacji w Polsce. Ludzie palą, sprzedają, uprawiają marihuanę, cieszą się dobrym zdrowiem i szczęściem w życiu osobistym. Państwo nie nakłada na nich ciężarów nie do udźwignięcia. Państwo nie wtrąca się w ich prywatność. Państwo wie, że to się po prostu nie opłaca.
W Polsce opłaca się wydawać 80 milionów złotych rocznie na ściganie i skazywanie palaczy marihuany. Dlatego też, proszę o możliwość dokonania eutanazji. Jestem przekonany, że jako nowo wybrana głowa Państwa, będzie Pan skłonny publicznie przedstawić mi swoje stanowisko w tej sprawie. Skoro osoby palące marihuanę nie mają zamiaru przestać, a są ciężarem, który kosztuje Państwo rocznie 80 milionów złotych, bardziej zasadnym będzie stworzenie możliwości legalnego przedawkowania marihuany - tak aby pozbyć się tych osób ze społeczeństwa, żeby pozostała część społeczeństwa nie ponosiła kosztów ich ścigania i skazywania. Pierwszym zadaniem Prezydenta jest czuwanie nad przestrzeganiem Konstytucji. Ma do tego całą gamę instrumentów. Jak pokazuje historia, osoba piastująca funkcję prezydenta korzysta z nich niesłychanie rzadko. Częściej lata samolotem, pajacuje w telewizji i po salonach, podpisuje ustawy nawet ich uprzednio nie czytając.
Całą robotę wykonuje za niego jego gabinet. Osobistego zaangażowania nie przejawia. Konstytucji nawet dobrze nie zna, więc trudno oczekiwać aby czuwał nad jej przestrzeganiem. Prawdę mówiąc: po Panu niczego więcej się nie spodziewam. Proszę więc zlecić swojemu gabinetowi przygotowanie odpowiedzi na moje pismo, które przekazuję za pośrednictwem Komisariatu Policji Rybniku, Poczty Polskiej, oraz drogą elektroniczną, tak żeby nie zaginęło po drodze.
.
|
| Komentarze: 6 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz) |
|
|
| Witamy Gość |
| Obecny czas to 2010-09-05, 05:38 |
|
|