|
|
| Stanowisko Wolnych Konopi w związku z Wydarzeniami w Rybniku |
| Autor: gota @ 2010-08-31, 11:12 |
|
[Stanowisko Wolnych Konopi w związku z Wydarzeniami w Rybniku]
Sierpniowe wydarzenia okazały się przełomowe dla polskiej legalizacji. Na początku miesiąca, niedaleko granicy Polski z Czechami, Policja skonfiskowała przesyłkę zawierającą 300 gramów marihuany przewożoną dla mieszkańca Rybnika, głównego organizatora Marszu Wyzwolenia Konopi w Warszawie, Tomasza Obary.
Tomek jest pierwszym w Polsce zarejestrowanym przez polskie MSWiA lobbystą na rzecz legalizacji marihuany. Tomek leczy marihuaną udokumentowane zaburzenia zdrowotne, dlatego niezwłocznie zgłosił się na policję z żądaniem zwrotu skonfiskowanej własności. Dzięki jego odwadze i determinacji nie aresztowano dwóch przyjaciół, którzy przewozili przesyłkę, ale wszyscy mają postawione zarzuty popełnienia zbrodni. Grozi im do 8 lat pozbawienia wolności. Wydarzenie nagłośniły lokalne media podając informację o zatrzymaniu 300 działek dilerskich przeznaczonych na nielegalny rynek.
W akcie protestu Tomek zorganizował w Rybniku czterodniowy Marsz. Tomek ma potwierdzone przez lekarza prawo do używania cannabis w celach medycznych. Do sądu wystąpił ze skargą o zwrot zatrzymanej marihuany. Zapowiada się głośny proces. W ramach działalności lobbingowej wszczął postępowanie wyjaśniające przeciwko lokalnym służbom policyjnym, w zakresie prawidłowości przechowywania skonfiskowanej marihuany. Policjantów nakazał przebadać na obecność marihuany we krwi.
Akcja postawiła na nogi policję z 4 sąsiednich miast, wywołała popłoch wśród lokalnych urzędników. Aktywiści Inicjatywy Wolne Konopie w ciągu kilku dni dosłownie zablokowali 150 tysięczne miasto. Maszerując głównymi ulicami wzywali władze lokalne do interwencji w sprawie represjonowania osób używających konopi. W południe Tomek zasadził pod komendą 18 doniczek konopi, domagając się od władz uszanowania tego aktu. Akcja miała trwać cztery dni.
Już po dwóch dniach Tomka, głównego organizatora wraz z grupą uczestników tuż przed marszem zatrzymała Policja na 48 godzin, pod zarzutem nielegalnego wtargnięcia na posesję. Interwencja była bezprawna i miała na celu niedopuszczenie do zwołania kolejnego zgromadzenia w poniedziałek –kiedy utrudnienia w ruchu byłyby dla mieszkańców i władz nadzwyczaj dotkliwe.
Wszystkie zatrzymane osoby przebywały w lokalu legalnie. Tomek miał umowę z właścicielem na prowadzenie w lokalu ogródka piwnego, oraz wszystkie klucze. Wskutek fałszywych oskarżeń i zmowy policji z właścicielem nieruchomości osoby zaangażowane w organizację marszu poniosły dotkliwe straty finansowe. Podczas zatrzymania Policja dopuściła się szeregu nadużyć proceduralnych. Wszyscy zatrzymani złożyli zażalenia do sądu oraz skargi na czynności Policji do prokuratury okręgowej.
Tomek wykonując czynności lobbingowe kontynuuje postępowanie wyjaśniające. Na działania Policji w Rybniku, złożył stosowne skargi do Komendanta Wojewódzkiego w Katowicach oraz do MSWiA. Zapowiedział również dalszą blokadę miasta, a także 14 dniową blokadę Warszawy, która może okazać się największym międzynarodowym Marszem Wyzwolenia Konopi w historii.
Z zasadzonych pod komendą w Rybniku 18 doniczek kilka rozdano miastu, pozostałe Tomek postawił w swoim domu, gdzie zamierza otworzyć pierwszy w Polsce punkt uprawy legalnych krzaków. Tomek publicznie ogłosił ten fakt w lokalnych mediach. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że Policja wstrzymuje się z interwencją obawiając się kolejnej prowokacji. Tomek będzie zabiegał o umożliwienie mu utworzenia Cannabis Social Club na wzór legalizacji hiszpańskiej. Do własnej uprawy konopi mają mieć dostęp pełnoletni mieszkańcy miasta pod nadzorem jego władz. Zgłoszenie tego faktu organom ścigania oraz przeprowadzenie eksperymentu w porozumieniu z lokalnymi władzami gwarantowałyby uniknięcie odpowiedzialności karnej. Eksperyment przewiduje relację na żywo on-line, z pierwszej w Polsce legalnej uprawy, z wykorzystaniem kamery internetowej.
Co ciekawe – podczas badania Tomka w związku z zatrzymaniem, lekarz potwierdził, że Tomkowi należy w ciągu 12 godzin dostarczyć lek Bedrocan – medyczna Marihuana – dla którego w Polsce nie ma zamiennika! Jest to doprawdy precedens w polskim prawie, aby orzeczenie lekarskie wymagało podania substancji, której stosowanie jest prawnie zabronione. Policja oczywiście nie dostarczyła Tomkowi leku, co również będzie przedmiotem postępowania przed prokuraturą. Jest to chyba pierwszy tego typu przypadek w Polsce, że lekarz zalecił podać pacjentowi Bedrocan. Powstaje pytanie, czy NFZ po raz pierwszy w historii sfinansuje leczenie marihuaną? Odebranie 300 gramów suszu państwo powinno Tomkowi zrekompensować, zapewniając mu dostęp do wybranego przez siebie leku.
Dla wszystkich, którzy chcą wesprzeć Tomka finansowo, podajemy jego numer konta:
10 2490 0005 0000 4000 5582 0354 ;
Tomasz Obara, Skopanie Osiedle 16/29 Skopanie 39-451
|
| Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz) |
|
|
| Witamy Gość |
| Obecny czas to 2010-09-08, 06:26 |
|
|